Posty

Wyświetlam posty z etykietą lanie

Pierwsza wspólna kara

Gdy wróciłem z pracy do domu, poszliśmy do pokoju naszych dziewczynek, żeby wymierzyć im obiecaną już wcześniej karę. Pierwszą karę Oli, która zdążyła się już u nas zadomowić. Czuła się chyba dość pewnie, bo od jakiegoś czasu zaczęła łamać panujące w naszym domu zasady, nie zważając na konsekwencje, o których ją na początku poinformowaliśmy. Kiedy otworzyliśmy drzwi, od razu na twarzach dziewczynek dało się zauważyć przerażenie, a nawet ściekające już po ich policzkach łzy. Obie domyślały się pewnie, co je czeka. - Majka, Ola weźcie się w garść, na płacz przyjdzie jeszcze czas.. same sobie na to zasłużyłyście.. chodźcie z nami na dół - powiedziałem. - Bardzo przepraszamy.. Nie możecie nam darować tej kary? Obiecujemy poprawę.. Bardzo prosimy, nie karzcie nas.. - odpowiedziała prawie płacząc starsza z dziewczyn. Młodsza, Ola, w tym czasie stała z pochylona głową bardzo wystraszona tego co ją czeka.. - Nie ma mowy! Takie są zasady, dobrze o tym wiecie.. jak coś nabroicie to ...

Nietypowa kara

Majka znowu narozrabiała i to zaledwie dzień po ostatniej, tak bolesnej dla niej karze, ale zgodnie z tym co ustaliliśmy kara nie mogła jej ominąć. Kiedy prowadziliśmy ją do piwnicy, była bardzo przerażona, w jej oczach były łzy i strasznie nas prosiła o darowanie kary. - Przepraszam, obiecuję, że już nic złego nie zrobię, tylko mnie nie bijcie.. błagam was, ja nie wytrzymam – mówiła płacząc Wcześniej zdecydowaliśmy, że nie możemy jej bić tak jak ostatnio, żeby nie zrobić trwałych śladów, przygotowaliśmy dla Majki coś specjalnego, ale równie, a może nawet bardziej bolesnego. W końcu zasłużyła sobie na to, tak źle się zachowując. N a miejscu, gdy zamiast: „rozbieraj się!” usłyszała: „zdejmij buty, skarpetki i połóż się na brzuchu na tej ławie” była trochę zdziwiona. Jednocześnie poczuła ulgę, że nie musi być cała naga, bo to było dla niej naprawdę trudne. Następnie Ty podeszłaś do jej rąk i umieściłaś je w uchwytach, który tam były, a potem przywiązałaś ją jeszcze pas...

Pierwsza kara Majki

Majka po kilku tygodniach doszła do siebie. Rany zagoiły się. Pilnowaliśmy, by chodziła czysta i zadbana. Urządziliśmy jej pokój. Karmiliśmy i opiekowaliśmy się nią codziennie. Wytyczyliśmy jej również zasady, które miała w naszym domu przestrzegać i ostrzegliśmy, że za złamanie ich czeka ją kara. Przez jakiś czas przymykaliśmy oko na jej nieposłuszeństwo, uznając, że musi się przystosować. Jednak szybko się przekonaliśmy, że jest bardzo inteligentna i sprytna i zaczęła to wykorzystywać przeciwko nam. W końcu podjęliśmy wspólnie decyzję, że czas na prawdziwą pierwszą karę. Zaprowadziliśmy ją do piwnicy, była przerażona, nie wiedziała, co się dzieje, ale czuła, że chcemy ją ukarać. - Rozbierz się - powiedziałeś szorstko, nie odpowiedziała - mam ci pomóc? Podszedłeś i zacząłeś ją rozbierać. - Czekaj, ja to zrobię- powiedziałam, widząc, jak bardzo jest już przerażona. Podeszłam i spokojnie, ale stanowczo zaczęłam rozbierać Maję, aż w końcu stała przed nami cała naga. Wida...